piątek, 2 sierpnia 2013

O tym, jak pokochałyśmy Portugalię

Jak powszechnie wiadomo, nie kocha się za coś. Miłość powinna być bezwarunkowa. Zawsze jednak istnieją powody, które  sprawiają, że niektóre miejsca stają się nam bliższe podczas, gdy inne pozostają obojętne. Właśnie minął miesiąc, od kiedy opuściłyśmy Portugalię. Kraj, w którym spędziłyśmy ostatni rok. Te miesiące bez wątpienia wpłynęły na to jak obecnie wygląda nasze życie. Podczas nich miałyśmy możliwość podróżować, poznawać, smakować, śmiać się i cieszyć. Zdarzały się chwile bezgranicznej radości i momenty nostalgii. Co jednak sprawiło, że ten odległy kraj stał nam się tak bliski? Za czym tęsknimy?

Teraz, z perspektywy 3500 km, nawet to czego nie lubiłyśmy i co nam przeszkadzało staje się tym, czego nam brakuje. Gdy byłyśmy w Faro nie sądziłyśmy, że niezbyt przyjemny zapach bagien znajdujących się w pobliżu miasta, stanie się w pamięci wizytówką miejsca, które pokochałyśmy. Wycieczki na plażę w Faro czy to autobusowe, samochodowe czy rowerowe zawsze miały swój porządek. Najpierw zapach bagien i obserwacja poziomu wody, a następnie wiatr znad oceanu i widok fal. I chociaż plaża w Faro nie należy do najpiękniejszych, dla nas stała się miejscem, w którym oglądałyśmy zachody słońca, spacerowałyśmy i grałyśmy w rakietki. Była celem naszych małych ucieczek przed zgiełkiem miasta. Bo nic tak nie koi tak, jak widok fal i leniwe promienie zachodzącego słońca. 
Trudno jest  wymienić najlepsze momenty spośród tych 10 miesięcy, było ich bowiem zbyt wiele. Miałyśmy możliwość odkrywać Portugalię samochodem, rowerem,  obserwować przyrodę z perspektywy końskiego grzbietu czy wreszcie podziwiać widoki podczas kajakowej wycieczki. Te tysiące kilometrów, które przemierzyłyśmy sprawiły, że możemy powiedzieć, że poznałyśmy Portugalię, a raczej jej część, bo wiele wciąż pozostaje do odkrycia.
Podczas dwóch semestrów, które spędziłyśmy na Universidade do Algarve przekonałyśmy się również, że studiowanie w obcym języku nie jest takie trudne. Dzięki cudownym, wykwalifikowanym nauczycielom i wykładowcom miałyśmy szansę poszerzyć naszą wiedzę z zakresu turystyki. Wycieczki i spotkania z ludźmi z branży turystycznej bardzo nas inspirowały. Dzień otwarty uniwersytetu, w którego przygotowaniu brałyśmy udział, pokazał nam, że Portugalczycy są bardzo zainteresowani polską kulturą a zwłaszcza kuchnią. Chyba nigdy nie zapomnimy widoku znikających pierogów i szczęśliwych gości naszego stoiska, którzy wracali po dokładkę.
Oczywiście nasz pobyt w Portugalii nie byłby tak udany, gdyby nie ludzie. Wspomniani wcześniej wykładowcy, życzliwi, pomocni właściciele mieszkania i ci, których spotykałyśmy na naszej drodze każdego dnia. Poznałyśmy przyjaciół na których mogłyśmy liczyć i którzy chętnie służyli pomocą. Martyna znalazła też w Portugalii coś bardzo cennego- miłość.

I chociaż opuściłyśmy Portugalię, wiemy, że to nie koniec przygody, to dopiero początek!   
Every body knows that you don’t love for a reason. Love should be something unconditional. But there are always things which cause that some places become more important for us while others not. We left Portugal one month ago. We spent there 10 months. Those months changed our lives. During that time we had an occasion to travel, meet and taste. We were happy and laughed a lot. There were moments of incredible happiness and some nostalgic moments. What caused that Portugal is that important for us? What do we miss the most?
Now, when we are 3500 km away from Faro, even things we didn’t like,  become something that we miss. When we were in Portugal we didn’t think we can miss not very nice smell of marshland situated near Faro. Every trip to Faro beach had its own order: first a smell of marshland, then watching the level of the water after that we could feel ocean’s wind on our skin and in the end view of waves. Praia de Faro is not the most beautiful beach in Portugal but for us it was very important. We watched sunsets there and played racquets. It was a destination of our little escapes from the city. Because there is nothing more soothing, than a view of waves and lazy beams of sunset.
It is hard to choose the best experiences of these 10 months, because there was too many good moments. We had an occasion to explore Portugal by car, by bike, watching the nature from the horse back and see beautiful landscapes from kayak. These thousands kilometers, caused that we can say we got to know Portugal, or rather a part of it because there is still a lot to discover!
During two semesters we spend in Portugal studying in Universidade do Algarve, we saw that studying in another language is not that difficult. Because of qualified teachers we could enrich our knowledge about Tourism. Study trips and meeting with people who worked in Tourism were very inspiring. Open day of the University showed us, that Portuguese people are very interested in polish culture, especially in cuisine. We’ ll never forget the view of disappearing pierogi and happy faces of the guests of our stand. They were coming back to eat more. 
Of course our stay in Portugal couldn’t be that good without people. Qualified teachers, nice and very helpful owners of a flat that we rented and people we were meeting on our way every day. We met friends we can rely on and who helped us every time we needed help. We spend really good time with them.  Martyna found also something really valuable- love! 

Even though we left Portugal, we know that our adventure didn’t finish. It is just a beginning!

5 komentarzy:

  1. jeju! jak czytam takie wpisy to już się nie mogę doczekać mojego Erasmusa. od września będę w Portugalii w Fafe. byłyście może w okolicach Porto? i w ogóle możecie macie dla mnie jakieś wskazówki które mi się przydadzą w Portugali ? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. ok! dotarłam do postów z porto :) zabieram się do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również byłam w Faro na Erasmusie i to w tym samym czasie, jednak jedynie drugi semestr. Aż dziwne, że nie udało nam się spotkać, tym bardziej, iż na zdjęciach widzę znajome twarze ;) Nie mniej jednak, patrząc na zdjęcia wracają wszystkie wspomnienia. To był piękny czas! Pozdrawiam serdecznie czekając na nowe wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Portugalia jest piękna, chociaż to samo mogę powiedzieć o Hiszpanii w której aktualnie mieszkam :) Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić ten kraj w niedługiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Dziewczyny! Miałyście piękny czas w Portugalii na Erasmusie. Ja również jestem zakochana w Portugalii i wracam tu zawsze z radością. Zapraszam też na swoją stronę! Pozdrawiam, malgosya

    OdpowiedzUsuń