piątek, 21 czerwca 2013

Czekoladowy Óbidos.

Óbidos to małe miasteczko położone w środkowej części kraju, około 90 km na północ od Lizbony. My pierwszy raz miałyśmy okazję odwiedzić to niezwykle urokliwe miejsce jeszcze w jesieni, na początku naszego pobytu w Portugalii. Podczas Wielkiej Portugalskiej Wycieczki musiałyśmy odwiedzić miejsce, opisywane przez większość autorów przewodników, jako najpiękniejsze miasteczko w Portugalii. Festiwal Czekolady był wspaniałym pretekstem, aby powrócić w te piękne rejony.

Jak wiadomo jesteśmy strasznymi łasuchami, więc nie mogłyśmy przegapić takiego wydarzenia. Stwierdziłyśmy, że musimy zawitać ponownie do Óbidos. I tak w pewien chłodny marcowy poranek wsiedliśmy do autokaru, który zabrał nas do Lizbony. Przebudzenie na moście Vasco da Gamy i piękne widoki zwiastowały, że to będzie wspaniały dzień. W Lizbonie przesiedliśmy się do następnego autokaru, którym dotarliśmy do Caldas da Rainha. W autobusie mogłyśmy korzystać z dobrodziejstw bezprzewodowego Internetu. Na dworcu czekał już na nas nasz przyjaciel Luís, który akurat odwiedzał rodzinne strony i zgodził się zostać naszym przewodnikiem po regionie. Po zakwaterowaniu i obiedzie w jednej z restauracji pojechaliśmy do Óbidos, aby zrealizować nasz plan i odwiedzić festiwal. Niestety pogoda tego dnia nas nie rozpieszczała, było chłodno, a sytuacji nie polepszały przelotne opady deszczu. Mimo tych niezbyt sprzyjających warunków miasteczko było bardzo zatłoczone. Tłumy turystów postanowiły przybyć do niego, aby spędzić tam sobotnie popołudnie.
My chwilową poprawę pogody postanowiliśmy wykorzystać na spacer po murach okalających miasto. Rozpościera się z nich wspaniały widok na uliczki miasta, pokryte dachówką domy oraz okolice. Ze względu na brak zabezpieczeń odradzamy taki spacer podróżującym z dziećmi. Taka przechadzka sprawia, że możemy poczuć się jak mieszkańcy Óbidos w dawnych wiekach. Wędrówka murami obronnymi doprowadziła nas w okolice górującego nad miastem zamku. To właśnie tam odbywał się Festiwal Czekolady. Zakupiliśmy więc bilety i przekroczyliśmy bramy czekoladowego królestwa. Gdy weszliśmy na teren festiwalu, powitały nas postaci w kolorowych, słodkich kostiumach.  Na zamkowym dziedzińcu rozstawiono małe kolorowe domki, w których można było skosztować czekoladowych specjałów. Naszą uwagę przyciągnęły wystawy rzeźb z czekolady. W ogromnym namiocie, stworzono odpowiednie warunki do prezentacji czekoladowych dzieł stworzonych przez prawdziwych mistrzów. Powoli spacerowaliśmy i podziwialiśmy postaci i budowle z czekolady. Bardzo ciekawe były pokazy, podczas których mistrzowie pokazywali jak stworzyć małe i duże czekoladowe rzeźby. Podczas pobytu w Óbidos, obowiązkowym punktem programu jest wypicie pysznego wiśniowego likieru (Ginjinha) z małych czekoladowych kubeczków.
Atmosfera urokliwego Óbidos urzekła nas! To jedno z tych miejsc, do których chce się wracać i to nie tylko podczas Festiwalu Czekolady!
Óbidos is a little town located is central Portugal, about 90 km from Lisbon. We visited Óbidos for the first time in autumn, at the beginning of our stay in Portugal. During our Big Portugal Trip we had to visited this beautiful place, described by authors of the guide books as the most beautiful town in Portugal. Chocolate Festival was a good occasion to go there one more time, As you know we really like sweets so we couldn’t miss that kind of event. And one day in March we woke up very early to catch  morning bus to Lisbon. When I woke up at the Vasco da Gama Bridge and I saw beautiful landscapes I knew it will be a good day. In Lisbon we caught another bus, which took us to Caldas da Rainha. In bus we could use a free WIFI. In Caldas da Rainha our friend Luís, who was visiting his family was waiting for us. He agreed to become our guide of the region. We found our hotel and after that we had lunch in one of the restaurants. After delicious lunch we went to Óbidos to visit Chocolate Festival and make our dream come true. Unfortunately the weather wasn’t good that day. It was a bit cold with occasional showers. Óbidos was very crowded. A lot of tourists were walking along its narrow streets. When the weather got better for a while we decided to have a walk on the top of protective walls. It is a really good place to admire beautiful landscapes of Óbidos surroundings and white houses’ roofs covered with tiles.. Having a walk like this, we can feel like inhabitants of Óbidos hundreds years ago. Walking along the protective walls we got to the castle,  where a Festival took place. We bought tickets and entered the gate of chocolate kingdom. In the Festival’s area people wearing funny, colourful outfits welcomed us. There were a lot of little sweet houses where you can taste various sweets. One of the most interesting parts of the Festival was an exhibition of chocolate sculptures. We were walking slowly admiring the artistry of chocolate masters  There were a lot of different attractions. In one of the tents, chocolate masters were presenting how to prepare little figures to decorate a cake. One of the things you have to do during a visit in Óbidos is drinking a cherry liquor-Ginjinha from a chocolate cup. Of course we couldn’t miss that! We really liked the atmosphere of Óbidos and we think that everyone who has a chance to visit that beautiful town should do this, not only during Chocolate Festival. 


























































2 komentarze:

  1. Rewelcyjnie jest w Portugalii. Architektura bardzo ciekawa. Muszę kiedyś tam nogę postawić :))

    Kultura

    OdpowiedzUsuń