Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlakiem Targów Portugalskich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlakiem Targów Portugalskich. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2013

Szlakiem Targów Portugalskich: Funchal, Madera.

Pierwszym miejscem , które odwiedziłyśmy zaraz po przylocie do Funchal był targ. W zasadzie trafiłyśmy tam przypadkowo. Gwarne miejsce zainteresowało nas, gdy przechodziłyśmy obok. Widziałyśmy już wiele portugalskich targów, więc nie sądziłyśmy, że ta wizyta zrobi na nas tak ogromne wrażenie. 

czwartek, 4 kwietnia 2013

Szlakiem Targów Portugalskich: Loulé

Loulé pojawiło się  na naszym blogu z okazji karnawału. W jedną z ostatnich sobót znów miałyśmy okazję odwiedzić to pobliskie miasto. Tym razem skusił nas tamtejszy targ. Zachęcone opiniami autorów przewodników, sobotni poranek postanowiłyśmy spędzić podziwiając asortyment targowych stoisk.

niedziela, 13 stycznia 2013

Szlakiem Targów Portugalskich: Olhão

Wizyta na targu w Olhão planowana była od dłuższego czasu, a dokładnie od momentu, gdy na stronie Smaki Portugalii przeczytałyśmy, że to najpiękniejszy, najwspanialszy i najbardziej ukochany przez autorów strony targ. Po przygodzie związanej z pomyłką godziny odjazdu pociągu i wielu innych, nieudanych próbach, w końcu zmotywowałyśmy się, aby zaspokoić naszą "targową" ciekawość. Doskonałą okazją do tego, stała się pewna sobota, kiedy to wraz z dwiema wspaniałymi przyjaciółkami z Gdańska- Izą i Karoliną dotarłyśmy do pobliskiego Olhão .

poniedziałek, 26 listopada 2012

Szlakiem Portugalskich Targów - Faro

Wyprawę na targ w Olhao planowałyśmy od początku pobytu w Portugalii. Niestety, każdej soboty coś stawało nam na drodze. Brzydka pogoda lub zmęczenie po piątkowych spotkaniach z przyjaciółmi skutecznie odstraszały nas od udania się na targ. W końcu postanowiłyśmy zrealizować nasz plan. Promienie słońca wpadające przez okna w sobotni poranek zachęciły nas do wstania. Szybkie śniadanie i wyruszyłyśmy. Do Olhao planowałyśmy dojechać pociągiem. Dotarłyśmy na peron na czas. Spóźniający się pociąg sprawił, że zaczęłyśmy podejrzewać, że to kolejna z naszych kolejowych przygód. I oczywiście nasze podejrzenia były słuszne. Okazało się, że pomyliłyśmy godzinę odjazdu. Kolejny, według rozkładu miał jechać do Olhao za 1,5 godziny. Cóż więc zrobić z tak pięknym porankiem? Stwierdziłyśmy, że dobrą alternatywą będzie odwiedzenie targu w Faro.