Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plaże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2015

Algarve rowerem.

Relaks na Praia de Faro
Zakup rowerów planowałyśmy już długo przed wyjazdem do Portugalii, w zasadzie od chwili, gdy dowiedziałyśmy się, że zostałyśmy zakwalifikowane na wyjazd. Ale, gdy dotarłyśmy do Faro, bardzo dużo się działo. Ciągle ktoś nas odwiedzał, dużo podróżowałyśmy. I tak zaskoczyła nas zima, która zniechęcała do rowerowych wypraw.

niedziela, 1 marca 2015

Odeceixe, czyli o wiatrakach i absolutnie smutnym psie

Z perspektywy prawie 2 lat, które upłynęły od tamtych zdarzeń, jednym z najciekawszych miejsc , które odwiedziłyśmy w maju 2013 r było nadmorskie Odeceixe. Miejscowość położona jest na zachodnim wybrzeżu Algarve, tuż przy granicy z Alentejo. Podczas wizyty kolejnego gościa, postanowiłyśmy wybrać się w miejsce, którego wcześniej nie widziałyśmy. Tym samym odeszłyśmy od rutyny i wzbogaciłyśmy „typowy plan zwiedzania”. Z przyjaciółką Moniką- zapaloną geografką, chciałyśmy odwiedzić znane już nam wcześniej (i szczególnie bliskie Martynie) Monchique, a następnie wybrać się do północno- zachodniej części regionu.

środa, 16 października 2013

Algarve by: KAYAK

Portugalię, a zwłaszcza Algarve można odkrywać na wiele sposobów. Podczas prawie rocznego pobytu miałyśmy okazję spoglądać na wybrzeże z kajaka, widzieć plaże z perspektywy końskiego grzbietu, podróżować samochodem, statkiem, pociągiem. Chcemy pokazać Wam jak wiele jest możliwości poznania pięknego południa Portugalii. Zaczynamy już dzisiaj.

niedziela, 2 czerwca 2013

Madera- prolog

Wizyta kolejnego gościa, Moniki- przyjaciółki i studentki geografii stała się idealnym pretekstem do odkrywania nowych, nieznanych nam lądów. Tym razem postanowiłyśmy odbyć dalszą podróż i poznać uroki portugalskiej wyspy Madery.

niedziela, 20 stycznia 2013

Carvoeiro- turystyczna perełka Algarve

Do Carvoeiro, niewielkiej miejscowości, położonej w pobliżu Portimão, trafiłyśmy przypadkowo. Gdyby nie jedna z wycieczek z przyjaciółkami z Gdańska, pewnie do dziś nie wiedziałybyśmy o istnieniu tego niezwykłego miejsca. Nasze zauroczenie Carvoeiro, można śmiało nazwac miłością od pierwszego wejrzenia. Po naszej pierwszej wizycie jednogłośnie zostało wpisane na listę miejsc, do których wracamy, zawsze, gdy odwiedzają nas goście.

piątek, 19 października 2012

Prawdziwy koniec Europy

Sobota była dniem, na który zaplanowałyśmy największa do tej pory wyprawę.Wstałyśmy wcześnie, aby wcielić w życie nasze plany. Z dobrymi humorami, zestawem przewodników, nawigacją dostępną dzięki życzliwości kolejnego bohatera (Nuno <3) wyruszyłyśmy z Faro.

sobota, 6 października 2012

Pełna przygód wyprawa do Albufeiry

Seria deszczowych dni nieco popsuła nam nastroje i zburzyła plany. Poszukiwałyśmy alternatywy dla niedostępnych kąpieli słonecznych i plażowego szaleństwa. W końcu podjęłyśmy decyzję, postanowiłyśmy wybrać się do Albufeiry.

wtorek, 2 października 2012

Plaża w Faro.

Przyjazd naszych przyjaciółek z Polski dodatkowo wzmógł w nas chęć odkrywania nowych miejsc. Przygodę rozpoczełyśmy od wybrania się na pobliską Praia de Faro. Aż dziwnym jest fakt, że mimo, iż mieszkamy w Faro od prawie miesiąca była to nasza pierwsza wizyta w tym miejscu.

wtorek, 25 września 2012

Ilha Deserta- pustynna perła.

Zachęcone opinią naszego ulubionego sąsiada (obrigada Edgar - nosso vizinho favorito:) )  postanowiłyśmy wybrać się na wyspę, którą bez zastanowienia określił on mianem raju.

czwartek, 20 września 2012

Olhão i Ilha da Armona- wrócimy tam jeszcze!

Portugalscy znajomi nie zachęcali nas do odwiedzenia Olhão. Twierdzili, że miejscowość nie zasługuje na szczególną uwagę. Nie zrażone tymi opiniami postanowiłyśmy odwiedzić miasto. Nie zawiodłyśmy się. Być może Olhão nie dorównuje urodą odwiedzanym przez nas miastom, ale musimy przyznać, że ma coś wyjątkowego i niepowtarzalnego.

wtorek, 18 września 2012

Tavira- dama wybrzeża.

Z wycieczką do Taviry związane jest najśmieszniejsze wydrzenie od początku naszego pobytu w Portugalii. Pociąg do Taviry miał odjechać chyba o 13:49. I jakimś cudem zdążyliśmy jeszcze kupić bilety. Dosłownie pobiegliśmy na peron, na którym stał pociąg do Taviry. Tato Martynki trzymał drzwi, żeby się nie zamknęły przed odjazdem. Wsiedliśmy. Pociąg był zaskakująco pusty. Wybraliśmy fajne miejsca. Po chwili zaczęłam narzekać, na to, że pociąg się spóźnia (powinien odjechać jakieś 5 minut wcześniej). Gdy, pan Paweł poszedł wyrzucić opakowanie po napoju z jego ust wybrzmiało pierwsze głośne podczas naszego pobytu w Portugalii "KURWA!". Okazało się, że pociąg odjechał punktualnie. Odjechał bez nas. Bo my znajdowaliśmy się w składzie, który stał za tym do Taviry. Nikt nie wpadł na to, że mogą być to inne pociągi. Strasznie mnie to rozbawiło i chichotałam z tego calutki dzień, doprowadzając do szału Martynkę.

sobota, 15 września 2012

Tam, gdzie klify całują ocean - Lagos.

Lagos to jedno z miast, o którym słyszałyśmy wiele przed wyjazdem z Polski. Wspaniałe klify i piaszczyste plaże opisywane są we wszystkich przewodnikach i artykułach dotyczących południowej części Portugalii.