Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Faro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2015

Algarve rowerem.

Relaks na Praia de Faro
Zakup rowerów planowałyśmy już długo przed wyjazdem do Portugalii, w zasadzie od chwili, gdy dowiedziałyśmy się, że zostałyśmy zakwalifikowane na wyjazd. Ale, gdy dotarłyśmy do Faro, bardzo dużo się działo. Ciągle ktoś nas odwiedzał, dużo podróżowałyśmy. I tak zaskoczyła nas zima, która zniechęcała do rowerowych wypraw.

niedziela, 1 marca 2015

Odeceixe, czyli o wiatrakach i absolutnie smutnym psie

Z perspektywy prawie 2 lat, które upłynęły od tamtych zdarzeń, jednym z najciekawszych miejsc , które odwiedziłyśmy w maju 2013 r było nadmorskie Odeceixe. Miejscowość położona jest na zachodnim wybrzeżu Algarve, tuż przy granicy z Alentejo. Podczas wizyty kolejnego gościa, postanowiłyśmy wybrać się w miejsce, którego wcześniej nie widziałyśmy. Tym samym odeszłyśmy od rutyny i wzbogaciłyśmy „typowy plan zwiedzania”. Z przyjaciółką Moniką- zapaloną geografką, chciałyśmy odwiedzić znane już nam wcześniej (i szczególnie bliskie Martynie) Monchique, a następnie wybrać się do północno- zachodniej części regionu.

środa, 29 maja 2013

Fitas, pastas finalistas czyli jak Portugalczycy kończą edukację

Sobota kończąca Tydzień Akademicki - Semana Academica była wyjątkowa. Tego dnia oczy całego Faro zwrócone były w stronę miejskiego stadionu São Luís, gdzie odbywała się niezwykle ważna uroczystość, ważna zwłaszcza dla finalistów, studentów kończących w tym roku edukację.

niedziela, 26 maja 2013

Semana Academica czyli Juwenalia po portugalsku!

Pierwszy tydzień maja w Faro zdominowany był przez wydarzenia Semana Academica- Tygodnia akademickiego, odpowiednika polskich juwenaliów. Wielkim rozpoczęciem tygodnia było spotkanie studentów na placu przed katedrą. O północy ulice Starego Miasta wypełniły się przedstawicielami studentów różnych kierunków Universidade do Algarve, odzianych w tradycyjne akademickie stroje. Od tego dnia również studenci pierwszego roku mogą je nosić. Przy akompaniamencie studenckiego zespołu, pierwszoroczniacy stali się pełnoprawnymi studentami.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Dia Aberto na ESGHT czyli promujemy Polskę w Portugalii!

11 kwietnia to dzień, na który czekałyśmy od początku semestru. Tego dnia Universidade do Algarve otworzył swoje drzwi dla przyszłych studentów. Odwiedzający uczelnię mogli zapoznać się z ofertą edukacyjną szkoły, poznać nauczycieli i porozmawiać ze studentami. Z tej okazji nasza szkoła Escola Superior de Gestão, Hotelaria e Turismo przygotowała coś specjalnego. Wszyscy studenci naszego kursu od tygodni planowali wystawę, której zadaniem była promocja wybranych krajów i regionów świata. Studenci podzielili się na kilkuosobowe drużyny. Każda przygotowywała stoisko, prezentujące kulturę i ofertę turystyczną kraju. My, jako studentki UAlg również musiałyśmy przygotować wystawę. Razem z naszą koleżanką Alą, erasmuską ze Szczecina natychmiast podjęłyśmy decyzję. Wybór był dla nas oczywisty. Postanowiłyśmy pokazać Portugalczykom piękną Polskę.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Andaluzyjsko-algarwiański Wielki Tydzień z polskim akcentem

Podczas Wielkiego Tygodnia zdecydowałyśmy się opuścić na chwilkę ukochane Algarve i udać się do Andaluzji, aby tam podziwiać barwne obchody hiszpańskiego Semana Santa. Słyszałyśmy o wielkich procesjach wędrujących ulicami miast, ale tak naprawdę nie sądziłyśmy, że to co zobaczymy na miejscu zrobi na nas tak wielkie wrażenie.

piątek, 8 marca 2013

Nasze pół roku w Portugalii !

Od naszego przyjazdu do Portugalii minęło już 6 miesięcy! To Erasmusowe pół roku z pewnością wpłynęło na to, jakie jesteśmy i odmieniło nas na zawsze. Mieszkanie w obcym państwie,  z dala od bliskich, rodziny, przyjaciół wydawało się nie lada wyzwaniem. W zasadzie na początku było trudne do wyobrażenia. Teraz z perspektywy tych sześciu miesięcy widzimy, że odległość nie ma znaczenia, a jeśli jest się z kimś blisko to pobyt, nawet na drugim końcu Europy nie oddala nas od siebie. Współczesne technologie: Skype, Facebook- to wszystko sprawia, że możemy bardzo szybko dzielić się z innymi naszymi przygodami, przeżyciami i przemyśleniami. Najważniejsze jest jednak nie to, co tracimy będąc daleko, ale to co zyskujemy. Nowe doznania, inna kultura, inny klimat, roślinność, jedzenie, ludzie- dzięki temu nasze początkowe obawy zamieniły się w oczarowanie Portugalią, a wizja wyjazdu i powrotu do Polski wydaje się bardzo odległa.
Dziś, w tym poniekąd jubileuszowym wpisie chcemy zaprezentować Wam kilka informacji i ciekawostek, dotyczących życia w kraju, który tak bardzo nas zauroczył.

niedziela, 24 lutego 2013

Aeroporto de Faro. A Europa começa aqui!

Jednym z naszych ulubionych miejsc w okolicy jest… lotnisko w Faro. To właśnie tu rozpoczęła się nasza portugalska przygoda. Tu witamy odwiedzających nas bliskich i ronimy łzy przy pożegnaniach. Nagromadzenie emocji związanych z tym miejscem i widok szczęśliwych ludzi witających się z krewnymi sprawiły, że lubimy je odwiedzać.

niedziela, 30 grudnia 2012

Boże Narodzenie w Faro

Boże Narodzenie było pierwszą od września sytuacją, kiedy nasz duet musiał się rozdzielić. Martyna wróciła na święta do Polski, a ja zostałam w Faro.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Szlakiem Portugalskich Targów - Faro

Wyprawę na targ w Olhao planowałyśmy od początku pobytu w Portugalii. Niestety, każdej soboty coś stawało nam na drodze. Brzydka pogoda lub zmęczenie po piątkowych spotkaniach z przyjaciółmi skutecznie odstraszały nas od udania się na targ. W końcu postanowiłyśmy zrealizować nasz plan. Promienie słońca wpadające przez okna w sobotni poranek zachęciły nas do wstania. Szybkie śniadanie i wyruszyłyśmy. Do Olhao planowałyśmy dojechać pociągiem. Dotarłyśmy na peron na czas. Spóźniający się pociąg sprawił, że zaczęłyśmy podejrzewać, że to kolejna z naszych kolejowych przygód. I oczywiście nasze podejrzenia były słuszne. Okazało się, że pomyliłyśmy godzinę odjazdu. Kolejny, według rozkładu miał jechać do Olhao za 1,5 godziny. Cóż więc zrobić z tak pięknym porankiem? Stwierdziłyśmy, że dobrą alternatywą będzie odwiedzenie targu w Faro.

czwartek, 1 listopada 2012

Costa Algarvia

Dziś chcemy opowiedzieć o jednej z naszych ulubionych restauracji w Faro. Do Costa Algarvia trafiłyśmy podczas pierwszych dni naszego pobytu w Portugalii. Restauracja znajduje się w pobliżu Starego Miasta. Do odwiedzenia jej zachęcił nas gwar panujący w restauracyjnym ogródku i widok zadowolonych twarzy klientów. Postanowiliśmy dołączyć do ich grona i skosztować serwowanych tam specjałów. Przemiła kelnerka poleciła nam zestawy obiadowe kurszące rozmaitością potraw do wyboru, ilością dań i co jest dodatkowym atutem- rozsądną ceną.

wtorek, 30 października 2012

Polski program w RUA FM

Polska muzyka w portugalskim radiu? To możliwe! Jeden z naszych przyjaciół- dziennikarzy od niedawna prowadzi program radiowy, w którym co tydzień przedstawia propozycje muzyczne z różnych krajów. Zainspirowany znajomością postanowił poświęcić pierwszy program polskiej muzyce.

piątek, 26 października 2012

Portugalska kolacja.

Odpowiedzią na polski wieczór miała być portugalska kolacja zorganizowana przez naszych przyjaciół. Tym razem więc nasze przygotowania ograniczały się do wyboru kreacji. Wyruszyłyśmy na kolację nie wiedząc czego możemy się spodziewać po urządzanym przez chłopców wieczorze.
Jako przystawkę przyjaciele podali pyszne smażone krewetki w wersji pikantnej- najlepsze jakie do tej pory jadłyśmy! A, że jesteśmy wielkimi fankami krewetek (Martyna od dawna, ja dołączyłam do tego grona w Portugalii), to przystawka  była spełnieniem marzeń.

niedziela, 7 października 2012

Pierwszy miesiac w Faro

Pierwszy miesiąc w Portugalii już za nami. Jest to okazja sklaniająca do przemysleń i pierwszych podsumowań. Portugalczycy często pytają nas, dlaczego wybrałysmy wlaśnie ich kraj, aby przeżyć wspaniałą  przygodę studiując za granicą. Zgodnie z prawdą odpowiadałyśmy, że do podjecia decyzji skłoniło nas slonce, chec ucieczki przed jesienia, poznania innej kultury i obyczajów.
I faktycznie nie zawiodlysmy sie.

wtorek, 2 października 2012

Plaża w Faro.

Przyjazd naszych przyjaciółek z Polski dodatkowo wzmógł w nas chęć odkrywania nowych miejsc. Przygodę rozpoczełyśmy od wybrania się na pobliską Praia de Faro. Aż dziwnym jest fakt, że mimo, iż mieszkamy w Faro od prawie miesiąca była to nasza pierwsza wizyta w tym miejscu.

niedziela, 23 września 2012

Dumbass! Caloiro! Bestas! Kociaczek!

Początek roku akademickiego nie jest łatwym czasem dla studentów, którzy dopiero rozpoczynają swą uniwersytecką przygodę. W odróżnieniu od Polski, gdzie zazwyczaj powitanie nowych członków studenckiej braci ogranicza się do klubowej imprezy, w Portugalii jest to skomplikowanym rytuałem. Przez początkowe tygodnie pierwszaki, których określa się portugalskim słowem bestas poddawani są różnym wymyślnym torturom, często przy akompaniamencie granej na żywo muzyki Po pierwszym tygodniu kocenia biorą oni udział w paradzie, po której nazywani są caloiro.

niedziela, 16 września 2012

Nós gostamos da Confraria das Bifanas!

Jednym z miejsc, w których jedliśmy podczas ostatnich kilku dni jest knajpka, którą określiłabym lokalnym Subway’em.  W Confraria das Bifanas można zjeść tradycyjne niezwykle smaczne, świeże i proste kanapki. Wybór dań nie jest zbyt wielki, jednak smak zadowala. Szczególnie warto jeść na tarasie, delektując się panoramą portu.

czwartek, 13 września 2012

Wizyta w Adega Nova

Wyjście do Adega Nova planowaliśmy jeszcze przed wyjazdem z Polski. O restauracji rozpisują się przewodniki, wręcz obrosła legendą. Sama restauracja powstała w 1986 roku.  Znajduje się na Rua Francisco Barreto 24 w Faro.

środa, 12 września 2012

Fado- w krainie melancholii.

Spacerując uliczkami Starego Miasta w Faro, które sprawia wrażenie nieco opuszczonego, a na pewno nie można powiedzieć, że jest zatłoczone, natrafiliśmy na afisz informujący o przedstawieniu, podczas którego można zapoznać się z historią portugalskiej gitary i muzyki fado. Akurat nie mieliśmy innych planów, więc prowadzeni przez pana który rozdając ulotki zachęcił nas do zobaczenia występu, udaliśmy się na Rua do Arco. Jak się później okazało„naganiacz” zachęcający do wysłuchania koncertu był artystą wykonującym kompozycje fado i nie tylko.

wtorek, 11 września 2012

Bom dia! Witamy z Faro!

W tym miejscu powinien znajdować się wpis mówiący o naszych odczuciach i obawach przedwyjazdowych. Jednak jakoś tak się złożyło, że kiedy redagujemy go od prawie tygodnia delektujemy się pobytem w Portugalii. Przedwyjazdowe obawy powoli nas opuszczają, a że cały czas coś się dzieje, nie zdążyłyśmy zatęsknić. Na tym blogu będziemy opisywać nasze studenckie życie w Portugalii, ludzi, których spotykamy, a przede wszystkim podróżnicze przygody. 
Mamy nadzieję, że nasz blog zainspiruje Was do podróżowania i wzięcia udziału w erasmusowskiej przygodzie.